16.11.2018

#71

Witam Was serdecznie!
Od zawsze fascynują mnie animacje i postacie, kto nie kocha Disneya... Ostatnio pomyślałam, że chciałabym narysować kilka mocnych kobiet, takich czarnych charakterów. Wcześniej zabrałam się za 13 antagonistek z disnejowskich filmów animowanych; znając sposób, w jaki je rysowano i mając też własną wizję, zapełniłam schematycznymi, skupiającymi się na mimice portretami 2 kartki i wybrałam 4 twarze, efekty poniżej.

Uznałam, że miło będzie wrócić do czarnego konturu, wypełnienia kredką i spróbować z pewnego rodzaju kubizmem. Postawiłam na swoje ulubione zestawienie kolorystyczne połączone z czernią i szarościami: zieleń, niebieskość, fiolet i róż. Uwielbiam to, jak wzajemnie się przechodzą i tworzą chłodną paletę, a widać to najlepiej po farbach, które posiadam, tych barw brakuje mi najszybciej... Z każdego koloru wybrałam po 5 odcieni, od najjaśniejszego do najciemniejszego, którymi wykonałam makijaż oka i ust, ewentualnie jakieś dodatki. Do skóry użyłam pośredniego i prawie najciemniejszego odcienia z 5 oraz 6, złamanego szarością. Tło w zależności od tego czy bliżej było barwy ciepłej, czy też zimnej wypełniałam dwiema szarościami ciepłymi lub zimnymi, czernią i 6 kolorem, podobnie było z włosami. To taki proces twórczy w pigułce. Używałam oczywiście kredek Derwent Coloursoft, dawno temu napisałam ich recenzję i chyba muszę ją zaktualizować, bo przy tej pracy wyszła ich największa wada, która zwykle nie zwracała mojej uwagi - właściwie nie ma tam wyboru w różach... Cała paleta czerwieni, zieleni, niebieskości, a róż? Prawdziwego różu niestety nie ma, dlatego musiałam posiłkować się kredką akwarelową i niestety nie uzyskałam tego, co chciałam, ale na szczęście nie szkodzi to całości. Napiszcie mi w komentarzach, co sądzicie ;)

13.11.2018

Kultura Egejska

PONIŻSZA TREŚĆ POCHODZI Z MOICH PRYWATNYCH MATERIAŁÓW, JEST ZGODNA Z PROGRAMEM NAUCZANIA, NIE STANOWI NAUKOWEGO OPRACOWANIA WYBRANEGO TEMATU, A SYNTETYCZNĄ NOTATKĘ.


Kultura Cykladzka

Kultura Kreteńska | Minojska
rozwijała się w tym samym czasie, co kultura Starożytnego Egiptu i Mezopotamii; zaczęła rozwijać się w 3000 r.p.n.e., szczyt rozwoju osiągnęła w latach 1500-1000 p.n.e., jest związana z mitem o Minotaurze.


PAŁAC W KNOSSOS 2000 p.n.e.
apogeum funkcjonowania pałacu to 1400 r.p.n.e.; uległ on zniszczeniu spowodowanym trzęsieniem ziemi; odkrył go sir Arthur Evans, który dokonał jego częściowej rekonstrukcji, dodając tym samym własne poprawki;
pałac miał nieregularny kształt, liczne pomieszczenia, co wskazywało na połączenie z Minotaurem; pałac to wielopoziomowe portyki wsparte na niskich, krępych, polichromowanych na ciemnobrązowy kolor, kolumnach.





MALARSTWO
paleta barw: biały, błękitny, szary, żółty, czarny, czerwony, zielony
figuralne w swobodnej i ekspresyjnej kompozycji
lekkość, swoboda, brak kanonu
wrażliwość na naturę
zagadnienie ruchu
żywe kolory
dekoracyjność
płynna, falista linia, czarny kontur (w większości)
tematyka: festyny, przyroda, procesje, sceny rodzajowe
malowano na jeszcze mokrym tynku - al fresco


Kultura Mykeńska | Achajska | Helladzka
sztuka ta nawiązuje do kreteńskiej, lecz jest znacznie bardziej surowa; znamy ją głównie z cytadeli; główne miasta-warownie: Teby, Tyryns, Mykeny - zamieszkane przez wojownicze plemiona Achajów, które wkrótce podbiły Kretę; Troję i Mykeny odkrył Heinrich Schliemann.


MEGARON
sala reprezentacyjna poprzedzona dziedzińcem, bez okien, miejsce spotkań drużyny królewskiej
⤷ ściany dekorowano scenami wojennymi, myśliwskimi, zapasami
⤷ sala miała palenisko i otwór w dachu
⤷ megaron poprzedza coś w rodzaju portyku - wysunięte ściany zwane antami, miedzy którymi są kolumny (prototyp małych świątyń greckich)


ARCHITEKTURA SEPULKRALNA - GROBOWIEC AGAMEMNONA | SKARBIEC ATREUSZA
do właściwego grobowca prowadził szyb; grobowiec na planie koła - tolos, z tzw. fałszywą kopułą, na środku stał grób, obok była sala - skarbiec.

10.11.2018

GORĄCZKA ZŁOTA | KORAL

Witam Was serdecznie!
W końcu nadszedł czas na zaprezentowanie Wam Gorączki Złota z bliska, czyli pierwszego z pięciu botków jesienno-zimowych mojego autorstwa. Koral pochodzi jeszcze z 2016 (!) roku i jest rzeźbą, od której wszystko się zaczęło, dlatego też mam do niej ogromny sentyment. Miałam zmodyfikować na zajęciach rzeźby jakiś przedmiot i pomyślałam, że zaprojektowanie buta będzie strzałem w dziesiątkę. Jako, że nigdy nie robiłam tak zaawansowanej ceramiki, zajęło mi to dość dużo czasu, a proces twórczy wydłużył do maksimum, kiedy na kilka tygodni przerwałam pracę. Masa wyschła, a potem przez parę dni musiałam ją namaczać, jednak nie stanowiło to żadnego problemu.


Inspiracje do tego projektu znalazłam w perłach, kulach, bańkach mydlanych, koralach, balonach... Od tego zaczęłam, a skończyłam na efekcie chryzelefantyny i antyku. Poniżej w punktach przedstawię poszczególne etapy:
  1. Najpierw określiłam wymiary prostopadłościanu, z którego metodą wybierania miałam wydobyć but - niestety na oko.
  2. Mając przed sobą projekt, wykonałam szkic, według którego wycięłam kształt wyjściowej bryły.
  3. Po dopracowaniu podstawy, którą nazywam "skarpetą", przyszedł czas na kule. Po uformowaniu kilku sztuk różnej wielkości, każdą przecięłam na pół i wybrałam jej zawartość, aby po przyklejeniu jej do bazy, w środku była pusta przestrzeń, ograniczająca ryzyko pęknięcia podczas wypału z powodu zbyt grubej ścianki. 
  4. Po przyklejeniu wszystkich kul wybrałam całe wnętrze buta i wyrzeźbiłam platformę. Co prawda niezgodnie z projektem, ale często zdarza mi się wprowadzać małe zmiany.
  5. Nastał ten najgorszy moment... obcas. Wiecie, co jest najgorsze? Kiedy taki obcas się złamie, a co zrobiłam? Tak, dokładnie, złamałam obcas. Pozbyłam się gliny spomiędzy wkładki i szpilki, a podczas szlifowania, niefortunnie zwiększyłam nacisk i ją złamałam. Na szczęście było to przed wypałem, więc mogłam to jeszcze naprawić na mokro.
  6. Po zakończeniu pierwszego etapu, czyli procesu rzeźbiarskiego, pracę odstawiłam do wyschnięcia, bez żadnych zabezpieczeń, żeby po wyparowaniu wody móc dokonać ostatnich szlifów i wstawić do pieca na pierwszy wypał, tzw. biskwit.
  7. Niestety tym razem złamał się wystający element w górnej części rzeźby, jednakże z pomocą przyszedł klej i przy kolejnym wypale wybawił mnie z opresji. 
  8. Nałożyłam przezroczyste szkliwo w miejscach, gdzie występuje gładka powierzchnia i błyszczące białe tam, gdzie miało znaleźć się złoto, kule pozostały w stanie surowym.
  9. Po wypaleniu szkliw przyszedł czas na wisienkę na torcie, czyli złoto naszkliwne (10%). Jak sama nazwa mówi, bez szkliwa nie ma efektu złota, chodzi o gładką powierzchnię i najpewniej reakcje chemiczne. Cienkim, nylonowym pędzelkiem, który według mnie najlepiej nadaje się do tego zarówno na małej jak i dużej powierzchni, nałożyłam czerwoną, gęstą ciecz, która po ostatnim wypale przeobraziła się w piękne, istotnie metaliczne złoto.

W późniejszym czasie podjęłam się znacznie trudniejszych zadań, o czym przekonacie się w kolejnych odsłonach Gorączki Złota, jednak wtedy było to dla mnie prawdziwe wyzwanie, mimo że nie pierwszy raz rzeźbiłam buta. Gdzieś w odmętach tego bloga możecie znaleźć moje pierwsze, pierwsze próby, dla ciekawych podpowiem, że trzeba szukać w 2013 i 2014 roku. Tyle na dzisiaj ode mnie, czekajcie na pozostałą część kolekcji! Komu udało się zobaczyć Koral na żywo, a kto korzysta z wirtualnej wystawy? Piszcie w komentarzach i dajcie mi znać, co sądzicie!







Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...