#65

Witam wszystkich serdecznie! Dzisiaj zajmiemy się dłońmi, a właściwie jedną z moich. Jakiś czas temu wyrzeźbiłam ją na zajęciach rzeźby i jeśli ktoś uważnie przeglądał zdjęcia z wystawy końcoworocznej, będzie to dla niego pewnie znajomy widok.  Przez te kilka miesięcy wszystko ładnie sobie wyschło, ja oczywiście zapomniałam o tym i byłam bardzo zdziwiona, gdy mój profesor poprosił nas o zniszczenie tych rzeźb, abyśmy mogli ponownie wykorzystać materiał. Chciałam udokumentować to, co zrobiłam, a nie mogłam już zabrać tego do domu, więc zdjęcia są na tle pięknego stołka i ściany w pracowni. Dzisiaj krótko, ale już za tydzień kolejny post, a za miesiąc wracam do rysunków tematycznych - mały sprawdzian.



Komentarze