Martwa natura z jabłkiem

Witam Was serdecznie!
Zgodnie z zapowiedzą (tą na Facebooku) jest i nowy wpis. Co prawda krótki, bo ile można rozwodzić się nad kolejną szkolną martwą naturą, ale myślę, że zawsze warto zobaczyć coś nowego. W zasadzie powinnam dopisać "z lewitującym jabłkiem", ale nie powiem dlaczego, wprawione oko na pewno się domyśli. Jak to określił mój profesor od malarstwa, lubię niebieskie szarości i zimne barwy, dlatego zawsze kiedy szukam swojego kadru, wybór pada na ten najchłodniejszy lub najbardziej kontrastowy również utrzymany w takiej kolorystyce. Przyznam, że dawno nie malowałam, ale skoro potrzebna mi teczka na studia, warto rozrysować się i rozmalować, żeby było czym ją wypełnić. Pod obrazem informacje techniczne, przypominam także o Facebooku, dzięki któremu będziecie na bieżąco i... Instagramie. Tak, po długiej przerwie znów jestem tam aktywna, a nie wszystkie nowinki trafiają na Facebooka i bloga :')

P.S. Zdjęcia całej Gorączki Złota są już gotowe, a dokładniej, sfotografowałam ostatnie dwa projekty i niebawem pojawią się moje dwie perełki, a Wy możecie zadecydować na Facebooku o tym, który z nich jako pierwszy! 

70 x 100 cm
akryl na tekturze
5h

Komentarze