Jakieś martwe i inne

Cześć wszystkim!
Moja przygoda z liceum plastycznym dobiegła końca, jednak to wcale nie oznacza, że ten rozdział już zamknęłam. Większość mojej teczki na studia powstała właśnie tam, także jeszcze tych prac nie chowam do szuflady. Dlatego też dzisiaj pokażę Wam ostatnie, które zrobiłam w klasie maturalnej. Ogólnie rzecz biorąc, dużo ich nie powstało, to nie był mój rok na zajęciach rysunku i malarstwa. 

50 x 70 cm
akryl na papierze
styczeń
50 x 70 cm
akryl na papierze
marzec

Mam tu dwie prace malarskie i dwie rysunkowe, między zestawami martwa natura i postać jest kilka miesięcy różnicy, pierwszy powstał we wrześniu (?), w pracowni, drugi w marcu, już w domu, jako zaliczenie przedmiotu. Martwa natura z patyczkami była pewnego rodzaju powrotem do początków mojej nauki i właściwie jestem z niej całkiem zadowolona. Robiłam to dzień przed terminem, do 3 w nocy, zależało mi na dużych różnicach światłocieniowych, więc pracowałam właściwie po ciemku, dlatego rano tym bardziej byłam pozytywnie zaskoczona. Jakiś czas temu, ktoś napisał mi w komentarzu pod jedną z martwych natur, że powinnam zmienić nauczyciela, domyślam się, że chodziło o mój ulubiony puszek. Możliwe, że teraz jestem bliżej poprawnego malowania? 
Postacie... Bardziej poprawnie narysowałam swoją siostrę, bo skupiłam się i zwyczajnie musiałam skończyć to studium. Ostatnią taką pracę zrobiłam chyba na przeglądzie - potrzebuję naprawdę dużej mobilizacji, żeby skończyć coś, na co nie mam ochoty. 

100 x 70 cm
Nina, wrzesień



Na Facebooku pojawiła się już pierwsza z zapowiadanych przeze mnie ankiet. Jak na razie wygląda na to, że pierwszym cyklem, jaki się tu pojawi, będzie pełen blasku Bright Star, ale może jeszcze sytuacja się odwróci i to disneyowski Off with her head! wygra głosowanie? Głosujcie, które 15 obrazów chcecie zobaczyć w pierwszej kolejności ;)

2019 vs. 2020
100 x 70 cm
Natalia, maj


Komentarze